Niska samoocena nie tylko wpływa na to, co o sobie myślimy. Może wpływać na to, czego próbujemy, czego unikamy i jak interpretujemy zachowanie innych.
Samoocena bywa sprowadzana do prostego pytania: „Czy lubię siebie?”. W rzeczywistości jej znaczenie może być szersze. To, jak oceniamy własną wartość, może mieć związek z tym, czego spodziewamy się po sobie, jak reagujemy na możliwość porażki, jak odbieramy zachowanie innych osób i jak bezpiecznie czujemy się w bliskich relacjach.
Nie oznacza to jednak, że niska samoocena przesądza o życiu albo prowadzi automatycznie do złych decyzji. Badania pokazują obraz bardziej złożony. Jej znaczenie jest szczególnie widoczne wtedy, gdy pojawia się ryzyko odrzucenia, niepowodzenia albo negatywnej oceny własnej osoby.
Czym właściwie jest samoocena?

Samoocena to ogólna ocena własnej wartości – sposób, w jaki postrzegamy siebie jako osobę. Jest względnie stabilna, ale nie jest czymś niezmiennym.
Współczesne badania coraz częściej wskazują, że samoocena nie jest jedynie skutkiem tego, jak układa nam się życie. Może również poprzedzać późniejsze różnice dotyczące między innymi samopoczucia psychicznego, relacji czy satysfakcji zawodowej. Jednocześnie wielkość większości tych zależności jest niewielka lub umiarkowana, dlatego nie warto przedstawiać samooceny jako czynnika, który „decyduje o wszystkim”.
Niska samoocena a decyzje – czasem łatwiej zrezygnować, niż zaryzykować porażkę

Czy osoby z niską samooceną podejmują gorsze decyzje?
Nie ma podstaw do tak prostego wniosku. Bardziej interesujące jest to, jak samoocena może wpływać na sposób oceny ryzyka i przewidywanie konsekwencji własnej decyzji.
W badaniach Wray i Stone osoby z niższą samooceną i wyższym poziomem lęku podejmowały bardziej zachowawcze decyzje dotyczące siebie niż decyzje podejmowane w imieniu innych. Różnice były częściowo związane z niższymi oczekiwaniami powodzenia oraz z tym, jak uczestnicy oceniali możliwość negatywnego wyniku.
Inne eksperymenty pokazały, że osoby z niższą samooceną częściej nadawały niejednoznacznym problemom decyzyjnym negatywną interpretację i były szczególnie podatne na sposób przedstawienia sytuacji jako potencjalnej straty.
Nie chodzi więc koniecznie o brak zdolności do podejmowania decyzji.
Problem może pojawiać się wcześniej – na etapie przewidywania tego, co się stanie.
Jeżeli możliwość niepowodzenia oznacza nie tylko „tym razem mi nie wyszło”, lecz również „to pokaże, że się nie nadaję”, koszt podjęcia próby staje się znacznie większy.
W codziennym życiu może to oznaczać:
- rezygnowanie z nowych możliwości jeszcze przed sprawdzeniem, co się wydarzy,
- odkładanie decyzji wymagających wystawienia się na ocenę,
- wybieranie bezpieczniejszego rozwiązania nie dlatego, że jest obiektywnie lepsze, ale dlatego, że zmniejsza ryzyko porażki,
- niedocenianie własnych szans na powodzenie.
Dlatego zdanie „nie próbuję, bo i tak sobie nie poradzę” może mieć większe znaczenie niż sama obiektywna trudność zadania.
Relacje – kiedy potrzeba bliskości spotyka się z obawą przed odrzuceniem

Związek samooceny z relacjami jest jednym z lepiej zbadanych obszarów.
Duża metaanaliza badań podłużnych przeprowadzona przez Harris i Orth pokazała, że zależność jest dwukierunkowa. Dobre relacje przewidywały późniejszą wyższą samoocenę, ale również wyższa samoocena przewidywała późniejszą jakość relacji. Wielkość obu efektów była podobna.
Nie oznacza to oczywiście, że osoby z niską samooceną nie potrafią tworzyć dobrych związków.
Znaczenie może mieć natomiast sposób reagowania na sytuację, w której pojawia się niepewność.
Badania Sandry Murray i współpracowników opisują mechanizm regulacji ryzyka interpersonalnego. Bliska relacja wymaga pewnego rodzaju ryzyka – trzeba zaufać drugiej osobie, ujawnić własne potrzeby, pozwolić sobie na zaangażowanie i zaakceptować możliwość, że możemy zostać zranieni.
U osób z niższą samooceną możliwość odrzucenia może silniej uruchamiać potrzebę ochrony siebie. W eksperymentach zagrożenie dla relacji częściej prowadziło u nich do strategii samoobronnych zamiast do poszukiwania większej bliskości.
Może powstawać pewien paradoks:
chcę bliskości, ale jednocześnie chronię się przed możliwością odrzucenia.
Taka ochrona może przybierać postać wycofania, większej ostrożności albo nieujawniania tego, czego naprawdę potrzebujemy.
Nie tylko to, co robią inni, ale również jak ich zachowanie interpretujemy

W relacjach nie reagujemy jedynie na zachowanie drugiej osoby. Reagujemy także na znaczenie, jakie temu zachowaniu nadajemy.
Ktoś długo nie odpowiada na wiadomość.
Możliwe interpretacje mogą być bardzo różne:
„Pewnie jest zajęty”.
„Może nie zauważył wiadomości”.
„Najwyraźniej nie chce mieć ze mną kontaktu”.
Każda z nich może prowadzić do zupełnie innej reakcji.
Dlatego niska samoocena może mieć znaczenie nie tylko dla tego, co robimy w relacji, ale również dla tego, jak interpretujemy sytuacje niejednoznaczne. Badania nad regulacją ryzyka interpersonalnego wskazują właśnie na rolę przewidywanej akceptacji i odrzucenia w sposobie reagowania na partnera.
Może tworzyć się samopodtrzymujący mechanizm:
obawa przed odrzuceniem → ostrożniejsza interpretacja zachowania innych → wycofanie → mniej okazji do doświadczenia akceptacji.
Nie oznacza to, że każda negatywna interpretacja jest błędna. Chodzi raczej o tendencję do częstszego dostrzegania zagrożenia tam, gdzie sytuacja pozostawia kilka możliwych wyjaśnień.
Niska samoocena a depresja i lęk

Szczególnie dużo wiemy o związku samooceny ze zdrowiem psychicznym.
Sowislo i Orth przeprowadzili metaanalizę badań podłużnych obejmującą 77 badań dotyczących depresji i 18 dotyczących lęku. Sprawdzali dwa możliwe mechanizmy.
Pierwszy zakładał, że niska samoocena zwiększa późniejszą podatność na objawy depresyjne. Drugi – że to depresja prowadzi do późniejszego spadku samooceny.
Badania wskazywały na działanie obu procesów, jednak w przypadku depresji zależność prowadząca od niskiej samooceny do późniejszych objawów depresyjnych była silniejsza niż kierunek odwrotny. W przypadku lęku zależności były bardziej zbliżone.
Nie znaczy to, że niska samoocena jest depresją ani że osoba z niską samooceną zachoruje na depresję.
Można ją raczej traktować jako jeden z wielu czynników podatności.
Czy samoocena naprawdę wpływa na codzienne życie?

Ciekawe wyniki przyniosło 12-letnie badanie podłużne Orth, Robins i Widaman obejmujące 1824 osoby w wieku od 16 do 97 lat.
Badacze analizowali między innymi satysfakcję z relacji, satysfakcję z pracy, nastrój, depresję, zdrowie fizyczne, dochody i status zawodowy.
Poziom samooceny wiązał się z późniejszym przebiegiem emocji i objawów depresyjnych oraz – w mniejszym stopniu – z satysfakcją z relacji i pracy. Związek ze zdrowiem fizycznym był bardzo mały, a w tym badaniu nie stwierdzono wpływu na późniejszy status zawodowy.
To ważne, ponieważ pokazuje, że samoocena ma znaczenie, ale nie jest magicznym kluczem do sukcesu zawodowego, zdrowia czy szczęścia.
Jeszcze dłuższą perspektywę pokazują dane z badania Dunedin. Niska samoocena w okresie dorastania wiązała się z mniej korzystnymi wskaźnikami zdrowia psychicznego i fizycznego oraz sytuacji ekonomicznej w późniejszej dorosłości. Było to badanie prospektywne, jednak – podobnie jak w innych obserwacyjnych badaniach podłużnych – nie oznacza to, że samoocena była jedyną przyczyną późniejszych różnic.
Najważniejszy może być sposób reagowania na zagrożenie

Badania nad samooceną prowadzą do ciekawego wniosku.
Problemem nie zawsze jest sama myśl:
„Nie jestem wystarczająco dobry”.
Znaczenie może mieć przede wszystkim to, co dzieje się później.
Jeżeli obawa przed porażką powoduje, że nie podejmujemy próby, nie możemy sprawdzić swoich możliwości.
Jeżeli oczekiwanie odrzucenia powoduje wycofanie z relacji, trudniej zdobyć doświadczenie, że ktoś może nas zaakceptować.
Jeżeli niejednoznaczną reakcję drugiej osoby automatycznie interpretujemy jako krytykę, możemy odpowiadać na zagrożenie, które niekoniecznie rzeczywiście się pojawiło.
W ten sposób przekonania o sobie mogą być podtrzymywane przez zachowania, które miały nas przed czymś ochronić.
Niska samoocena nie oznacza, że „coś jest z nami nie tak”

Samoocena nie jest diagnozą. Jej poziom może zmieniać się pod wpływem doświadczeń, relacji, sukcesów, niepowodzeń czy sytuacji życiowej.
Również pojedyncza myśl w rodzaju „nie dam rady” nie świadczy jeszcze o niskiej samoocenie.
Warto przyjrzeć się raczej temu, czy podobny schemat powtarza się w różnych sytuacjach:
czy często rezygnuję, zanim spróbuję?
czy możliwość porażki jest dla mnie również oceną własnej wartości?
czy trudno uwierzyć mi w pozytywną reakcję innych?
czy unikam bliskości, kiedy zaczynam obawiać się odrzucenia?
czy krytyka jednej rzeczy łatwo zmienia się w ocenę całej mojej osoby?
Takie pytania mogą powiedzieć więcej niż samo przypięcie sobie etykiety „mam niską samoocenę”.
Co z tego wynika?

Niska samoocena nie musi decydować o tym, jakie mamy możliwości. Może jednak wpływać na sposób, w jaki te możliwości oceniamy i wykorzystujemy.
Badania wskazują, że jej znaczenie może być widoczne szczególnie w sytuacjach związanych z niepewnością, możliwością porażki albo ryzykiem odrzucenia. Może wtedy zmieniać nasze przewidywania, interpretacje i zachowania.
Dlatego być może najważniejsze pytanie nie brzmi:
„Czy mam wystarczająco wysoką samoocenę?”
ale:
„Czy sposób, w jaki myślę o sobie, powoduje, że rezygnuję z rzeczy, których w rzeczywistości chciałbym spróbować?”
Wybrana literatura – APA 7
Harris, M. A., & Orth, U. (2020). The link between self-esteem and social relationships: A meta-analysis of longitudinal studies. Journal of Personality and Social Psychology, 119(6), 1459–1477. https://doi.org/10.1037/pspp0000265
McElroy, T., Seta, J. J., & Waring, D. A. (2007). Reflections of the self: How self-esteem determines decision framing and increases risk taking. Journal of Behavioral Decision Making, 20(3), 223–240. https://doi.org/10.1002/bdm.551
Murray, S. L., Derrick, J. L., Leder, S., & Holmes, J. G. (2008). Balancing connectedness and self-protection goals in close relationships: A levels-of-processing perspective on risk regulation. Journal of Personality and Social Psychology, 94(3), 429–459. https://doi.org/10.1037/0022-3514.94.3.429
Orth, U., & Robins, R. W. (2022). Is high self-esteem beneficial? Revisiting a classic question. American Psychologist, 77(1), 5–17. https://doi.org/10.1037/amp0000922
Orth, U., Robins, R. W., & Widaman, K. F. (2012). Life-span development of self-esteem and its effects on important life outcomes. Journal of Personality and Social Psychology, 102(6), 1271–1288. https://doi.org/10.1037/a0025558
Sowislo, J. F., & Orth, U. (2013). Does low self-esteem predict depression and anxiety? A meta-analysis of longitudinal studies. Psychological Bulletin, 139(1), 213–240. https://doi.org/10.1037/a0028931
Trzesniewski, K. H., Donnellan, M. B., Moffitt, T. E., Robins, R. W., Poulton, R., & Caspi, A. (2006). Low self-esteem during adolescence predicts poor health, criminal behavior, and limited economic prospects during adulthood. Developmental Psychology, 42(2), 381–390. https://doi.org/10.1037/0012-1649.42.2.381
Wray, L. D., & Stone, E. R. (2005). The role of self-esteem and anxiety in decision making for self versus others in relationships. Journal of Behavioral Decision Making, 18(2), 125–144. https://doi.org/10.1002/bdm.490
Tekst ma charakter edukacyjny i nie zastępuje indywidualnej konsultacji ze specjalistą.
Konsultacje psychologiczne →
